"Spirulina zawiera pełnowartościowe białko..." - lekarz medycyny o Spirulinie

"Drodzy Państwo!
W jednym z poprzednich numerów podzieliłam się z Państwem moimi obserwacjami i doświadczeniami dotyczącymi Kinotakary. Obiecałam wówczas, że napiszę o innych produktach firmy K-Link, które polecam bardzo często w swej praktyce lekarskiej, szczególnie moim małym pacjentom.
Takim produktem jest Spirulina. Ta szmaragdowozielona alga jest nadzwyczajną rośliną o ogromnym bogactwie składników i niezwykle silnym działaniu uznajemy ją za wspaniałą żywność, a jednoczenie możemy ją potraktować niemalże jako lek. Polecam więc Spirulinę dzieciom, u których stwierdzam niedobory wagi(lub wagi i wzrostu), tak zwanym "niejadkom", dziciom nie lubiącym owoców i warzyw.

Spirulina zawiera pełnowartociowe białko (ma wszystkie egzogenne aminokwasy), może więc z powodzeniem zastąpić białko pochodzące z mięsa. I tu proszę Państwa ucieszą się z tej wiadomości wegetarianie, którym zresztą często służę pomocą (tak dzieciom i dorosłym).Muszę dodać, że białko pochodzące ze Spiruliny jest białkiem nie zakwaszającym, co wprawiło w zdumienie naukowców badających tą algę i co jest jej niewtpliwą zaletą oraz łatwo przyswajalnym bardzo szybkie efekty uzupełniające niedobory białka.

Bogactwo makro i mikroelementów, witamin, a także bioflawonoidów w tej aldze daje nieocenione korzyści wszystkim, którzy ją spożywają, zwłaszcza osobom, które mają w tym względzie niedobory. Przykładem może być niedobór żelaza i anemia z niego wynikająca. Spirulina ma bardzo dużo tego pierwiastka, a również kwas foliowy, witaminę B12 i oczywiście białko (globina) czyli wszystkie składniki potrzebne do odbudowy łańcucha hemoglobinowego. Tak więc z powodzeniem, przy jej pomocy możemy leczyć anemię z niedoboru żelaza, jak również jej odmiany.

Muszę z satysfakcją stwierdzić, że u całkiem sporej grupy dzieci z anemią udało mi się osiągnć zadowalające wyniki krwi. Zgłaszają się do mnie kobiety w ciży i matki karmiące (w tym wegetarianki) z anemią u których z bardzo dobrym skutkiem stosuję Spirulinę, nie mówiąc już o dostarczaniu wspaniałych składników odżywczych i matce i dziecku, oraz o wzmocnieniu i doenergetyzowaniu organizmu kobiety po porodzie w okresie karmienia.

Organizm człowieka "kocha" te naturalne składniki, traktuje je jak swoje z łatwocią przyswaja. Nie występują tu natomiast objawy nietolerancji, jak to niestety często zdarza się przy leczeniu anemii aptecznymi preparatami żelaza.

Spirulina jest także stosowana przeze mnie w przypadku nieodpornych i alergicznych dzieci. Niektóre składniki tej algi (barwniki) oddziałują stymulujco na komórki układu odpornociowego, aktywując je i pobudzając do namnażania (szpik kostny). W ten sposób dzieci, które mają niedojrzałe układy odpornociowe i tak łatwo zapadają na infekcje dróg oddechowych oraz tak często "wpadają" w powikłania z tego powodu zostają wyposażone w znacznie silniejszy aparat obronny. Muszę zaznaczyć, że u tych dzieci stosuję równolegle kurację Kinotakarą. Mali i duzi arelgicy też znajdą pomoc stosujc Spirulinę, bo najogólniej pewne składniki działają antyhistaminowo.

Osoby mające problemy ze skórą i jej przydatkami (włosy,paznokcie) oraz luzówkami też powinny stosować kurację Spirulinową. Kolejne składniki Spiruliny kwas linolenowy i gamma-linolenowy działają dobroczynnie między innymi na stany zapalne skóry. Poleciłam ten preparat kilku młodym osobom z trądzikiem młodzieńczym oraz dwóm osobom z łuszczycą o umiarkowanym przebiegu, gdzie poprawił się stan skóry, a zwłaszcza paznokci. Równolegle zastosowano kurację Kinotakarą oraz K-BioGreenem, ponieważ bardzo istotna rzecz w przypadku dolegliwości skórnych jest oczyszczanie przewodu pokarmowego. Wspomniany K-BioGreen oraz Spirulina bardzo ładnie regulują problemy trawienne, zwłaszcza zaparcia i te właśnie preparaty polecam wielu osobom we własnej rodzinie, znajomym i pacjentom z bardzo dobrym skutkiem.

Spirulina energetyzuje, dodaje sił witalnych, poprawia kondycję psychofizyczną. To zasługa jej witalizujcych składników (witamin, enzymów), ale również tzw. biofotonów, czyli cząsteczek, w których alga zgromadziła energię słoneczną i oddaje ją w organizmie "gotowa do wykorzystania". To jest bardzo sprzyjająca sytuacja komórki nie muszą w swych "elektrowniach", czyli mitochondriach produkować tak dużej ilości energii, organizm pobiera ją z biofotonów. Osoby "wtajemniczone" przeze mnie w to szczególne działanie Spiruliny zgłaszają się po nią w okresie matur, sesji egzaminacyjnych, po zabiegach operacyjnych lub rekonwalescencji. Wszyscy są bardzo zadowoleni.

Muszą Państwo wiedzieć, że młodszym dzieciom nie podajemy Spiruliny wieczorem, z oczywistych względów (napływ energii). A dawkujemy ją w ten sposób, że dzieciom w wieku przedszkolnym podajemy 1/2 saszetki 1 raz dziennie, rozpuszczona w wodzie. Doroli zażywają 1 saszetkę 1 raz dziennie, a czasem więcej. Wyjątkowo dobry, owocowy smak tego preparatu zachęca dzieci do jego zażywania.

Ograniczone ramy artykułu nie pozwalają mi na opisanie innych działań i zastosowań Spiruliny, postaram się następnym razem przytoczyć jeszcze więcej przykładów na stosowanie Spiruliny oraz innych produktów np.K-Chlorofilu lub preparatu K- Omega."

Autorką artykułu jest lek.med. Ewa Selwa-Wasilewska, specjalistka medycyny pediatrycznej, prowadzi prywatną praktykę w Krakowie.

źródło